Pojechaliśmy do Tajlandii po raz drugi, ponieważ czuliśmy mały niedosyt. Mieliśmy jeszcze parę miejsc, których nie udało się zobaczyć za pierwszym razem. Drugi wyjazd był kompletnie inny. Bardziej na luzie. Będąc drugi raz po prawie roczne przerwie, zwraca się uwagę na zupełnie inne rzeczy. Tajlandia jest piękna i jest w tym kraju coś, co sprawia, że człowiek czuje się tam po prostu dobrze. Kraj ten jednak bardzo szybko się zmienia… możnaby rzec „europeizuje”. Mam wrażenie, że mieliśmy to szczęście zobaczyć Tajlandię w trakcie przemian. Udało nam się znaleźć dla siebie jeszcze kilka smaczków dawnej Tajlandii. Z drugiej strony, może my również się spóźniliśmy by zobaczyć tą prawdziwą Tajlandię.
Fotografie z zeszłego roku można zobaczyć tutaj i tutaj.
We went to Thailand for the second time because we felt a little unsatisfied. We had a few more places, which hadn’t been seen for the first time. Second trip was completely different. More at ease. Being a second time after almost a year break, you pay attention to completely different things. Thailand is beautiful and in this country is something that makes you feel there simply good. However, Thailand is rapidly changing … one could say becomes more „European”. In my opinion we were lucky to see Thailand during its „transformation”. We had found for ourselves a few more tastes of old Thailand. Although maybe we also were there too late to see the real Thailand as it was in the past.





